Gdy powstawały pierwsze drukarki przestrzenne sądzono, że ich głównym zastosowaniem będzie tworzenie prostych modeli 3D lub prototypów. Od samego początku wróżono im sukces, jednak to, do czego mogą być zastosowane dziś, przewyższa wszelkie wcześniejsze oczekiwania. Już dziś stosuje się je w wielu branżach, by wytworzyć w pełni gotowy produkt, niezależnie od potrzebnego materiału. Być może, w niedalekiej przyszłości, także do ekip budowlanych będą musieli dołączyć programiści. Budownictwo to jedna z najmniej zautomatyzowanych branży, ale wszystko wskazuje na to, że pomału może się to zmienić. A wszystko za sprawą właśnie drukowania przestrzennego. Chiński deweloper WinSun od lat pracuje nad tym, by drukarki 3D udało się zastosować w budownictwie. Dzięki stworzonej przez tę firmę gigantycznej maszynie (150x10x6,6 metrów) udowodnili, że jest to technologia, w którą warto inwestować. W jaki sposób przekonać ludzi do tak szalonego pomysłu jak domy z drukarki? Na przykład drukując całe osiedle w przeciągu doby. Tak, czasy, kiedy niewielkich rozmiarów model powstawał kilka godzin, są już za nami. WinSun w ciągu 24 godzin postawił 10 budynków o powierzchni 200 mkw każdy. Przedsiębiorstwo postanowiło jednak pójść o krok dalej i udowodnić, że wykorzystując tę technologię, są w stanie zbudować większe nieruchomości. I tak, w 2015 roku rynek budowlany mógł podziwiać willę mającą 1100 mkw oraz pięciopiętrowy blok.

Należy zaznaczyć, że nie są to wyłącznie same szkielety czy cztery ściany. Drukarka 3D może już sobie poradzić nawet z najbardziej skomplikowanymi bryłami, a więc kolumny, barierki czy wszelkie zdobienia powstały tylko i wyłącznie z jej wykorzystaniem. Wiele osób zdaje już sobie sprawę z tego, że jest to możliwe i pozostaje tylko pytanie- w jaki sposób? Jedyną przeszkodą jest wielkość samej drukarki bowiem porusza się ona na suwnicach, więc planowany budynek musi zmieścić się w jej granicach albo sama maszyna powinna zostać dostosowana do wielkości inwestycji. Następnie, dokładnie w taki sam sposób jak w przypadku mniejszych odpowiedników, drukowane są zarysy ścian, które na późniejszym etapie wypełniane są betonową kratownicą. Proste nieruchomości w całości można tworzyć na miejscu, ale jeżeli projekt jest bardziej ambitny, niektóre elementy wykonywane są osobno i dowożone na teren budowy, gotowe do zamontowania. Dzięki zastosowanym materiałom drukowane domy są równie wytrzymałe, jak te tradycyjne. Jasnym jest, że wykorzystanie drukowania przestrzennego wielokrotnie przyspiesza proces budowy, ale ważne są również jej koszty. Postawienie wspomnianej wcześniej willi kosztowało około 600 tys. zł. Nie jest to specjalnie dużo, jednak należy pamiętać, że taki budynek wymaga wykończenia. Ocieplenie, otynkowanie ścian czy poprowadzenie instalacji nadal wykonywane muszą być przy pomocy tradycyjnych rozwiązań i trzeba je doliczyć do kosztorysu. Być może uda się usprawnić drukowanie z wykorzystaniem tańszych materiałów, by stało się jeszcze bardziej opłacalne. Na razie w wielu firmach drukarki wykorzystywane są do tworzenia pojedynczych elementów, ale pewnym jest, że drukowane domy mają przyszłość.

Chiński WinSun już ma zamówienia na kolejne nieruchomości i z pewnością będzie miał ich coraz więcej.